

Zalanie mieszkania lub domu to sytuacja, która może dotknąć każdego – od awarii instalacji wodnej po skutki gwałtownych opadów deszczu. W momencie, gdy woda zaczyna wnikać w ściany, podłogi i meble, najważniejsze jest szybkie i skuteczne działanie. Sprzątanie po zalaniu to nie tylko kwestia estetyki czy przywrócenia porządku, ale przede wszystkim zdrowia i bezpieczeństwa mieszkańców. Pozostawienie wilgoci i zanieczyszczeń może prowadzić do rozwoju pleśni, grzybów, a także poważnych uszkodzeń konstrukcji budynku.
Nie zawsze woda stoi w mieszkaniu po kostki, byśmy zauważyli problem. Czasem zalanie może mieć charakter ukryty – wystarczy nieszczelność rury, przeciekający dach lub zapchany odpływ, by wilgoć zaczęła stopniowo przenikać do wnętrz. Do najczęstszych oznak, że doszło do zalania lub podciągania wilgoci, należą ciemne plamy na ścianach i sufitach, nieprzyjemny zapach stęchlizny, łuszcząca się farba, wypaczona podłoga czy wilgoć w narożnikach. Uwagę powinny zwrócić również nietypowe odgłosy, jak bulgotanie w rurach czy długotrwałe kapanie, które może oznaczać niewidoczne dla oka rozszczelnienie. Im szybciej zareagujemy na te symptomy, tym większa szansa na ograniczenie strat i uniknięcie kosztownej interwencji.
Zalanie to nie tylko problem estetyczny. Pozostawienie wilgoci w ścianach czy podłogach tworzy idealne warunki do rozwoju grzybów i pleśni, które są szczególnie niebezpieczne dla osób z alergiami, astmą oraz dzieci i seniorów. Wdychanie zarodników może prowadzić do problemów z układem oddechowym i chronicznego pogorszenia samopoczucia. Ponadto woda wnika w strukturę materiałów budowlanych, osłabiając je i prowadząc do mikropęknięć, gnicia elementów drewnianych czy korozji instalacji. Dlatego każda godzina zwłoki po zalaniu może skutkować nieodwracalnymi stratami – zarówno zdrowotnymi, jak i finansowymi. Profesjonalne sprzątanie powinno zostać rozpoczęte jak najszybciej po wykryciu problemu.
Sprzątanie po zalaniu to proces wieloetapowy, wymagający nie tylko wiedzy, ale także odpowiedniego sprzętu. Pierwszym krokiem jest usunięcie stojącej wody – w zależności od skali zalania, może być do tego potrzebna pompa lub odkurzacz wodny. Następnie następuje osuszanie – zarówno powierzchniowe, jak i głębokie – ścian, podłóg i przestrzeni międzypłytowych. Kolejnym elementem jest dezynfekcja – kluczowa, gdy zalanie dotyczyło fekaliów, wody z kanalizacji lub deszczówki. Usuwane są też wszelkie materiały, które nie nadają się do dalszego użytku – mokre dywany, zniszczone meble czy panele podłogowe. Dopiero po zakończeniu tych działań można przejść do ewentualnych napraw budowlanych i odświeżenia wnętrz. Profesjonalne ekipy stosują też specjalistyczne mierniki wilgotności, aby mieć pewność, że żadne ogniska wilgoci nie zostały pominięte.
Pozorna suchość powierzchni nie oznacza, że wilgoć została całkowicie usunięta. Woda może przez wiele dni, a nawet tygodni, utrzymywać się w warstwach izolacyjnych, pod posadzką czy wewnątrz ścian. Pozostawienie jej bez osuszenia skutkuje namnażaniem się pleśni, która rozprzestrzenia się błyskawicznie – już po 24–48 godzinach od zalania mogą pojawić się pierwsze ogniska. W dłuższej perspektywie prowadzi to do niszczenia materiałów budowlanych, takich jak gips, drewno, beton komórkowy. Co więcej, zagrzybione pomieszczenia tracą swoją wartość użytkową i rynkową – sprzedaż lub wynajem takiego lokalu staje się trudny, a czasem niemożliwy. W skrajnych przypadkach ignorowanie skutków zalania może prowadzić do decyzji o całkowitym remoncie, a nawet wyłączeniu budynku z użytkowania.